Klasa 8A uczciła Dzień Pamięci Ofiar Holocaustu w nietypowy sposób – otóż przez pisanie pamiętnika

Jaki to ma związek, zapytacie? Posłuchajcie. Ofiarami Holocaustu były też dzieci. A poza Auschwitz były inne obozy. W naszej historii będzie wspomniana Treblinka – na pograniczu Mazowsza i Podlasia.

Przed wojną w Warszawie Janusz Korczak, zwany Starym Doktorem, stworzył wspólnie ze Stefanią Wilczyńską nietypowy Dom Sierot. Nietypowy, bo wprowadzający nowoczesne koncepcje pedagogiczne: szacunku do każdego dziecka, jego prawa do marzeń i tajemnic.

Dzieci czuły się tam wspaniale zaopiekowane – poznaliśmy to wspólnie, czytając w klasie „Pamiętnik Blumki”, książkę Joanny Chmielewskiej. Nasza pani była zadowolona, bo ładnie czytaliśmy!

Obejrzeliśmy też film ze strony Muzeum POLIN: Historie osobiste – Janusz Korczak i Stefania Wilczyńska.

Potem była nasza część działania, by stworzyć nasz pamiętnik Blumki. Efekty możecie podejrzeć na zdjęciach, ale nie bądźcie zbyt niedyskretni – bo pamiętnik to też osobiste sekrety. Przy pomocy kredek, flamastrów, ilustracji z gazet, tworząc własne pamiętniki, poczuliśmy się bliżej tamtych dzieci, które miały marzenia, plany, własne historie, ale… historie niedokończone, bo… Aron nie został krawcem, Ryfka nie pojechała na zawody, a Abramek już niczego nie wyrzeźbił…

Ale Stary Doktor ich nie opuścił, był przy nich do końca, a planował wyjechać do swojej ojczyzny – Izraela. Ale gdyby to zrobił, byłby pewnie nieszczęśliwy, że nie był przy dzieciach w tych chwilach.

Jak tylko wybuchła wojna, Janusz Korczak założył mundur polskiego oficera i chodził w nim po Warszawie, przeciwstawiając się złu, które niosła wojna. W świecie zła on cały czas był dobry, on się nie zmienił, zło nie miało wpływu na niego.

Tak czasem jest, że w trudnych czasach rodzą się wielkie talenty – XIX wiek, lata niewoli narodowej – mamy wieszczów narodowych, wspaniałych malarzy, pisarzy, wizjonerów. W czasach II wojny światowej rodzi się powołanie Karola Wojtyły, który zostanie papieżem i największym z rodu Polaków. Po II wojnie światowej będziemy mieć Prymasa Tysiąclecia – Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Bo historia to taki pociąg zdarzeń, jedne wydarzenia łączą się ze sobą i wtedy widzimy ich sens. Poznajemy historie ludzi, którzy nas inspirują, ludzi, którzy zachowali się, jak trzeba – w niełatwych czasach. I taką pamięć podtrzymujemy i takiej historii się uczymy.

Dziś pamiętamy szczególnie o ofiarach Holocaustu.

Barbara Marciniak
Nauczycielka wiedzy o Polsce
Szkoła Polska im. gen. Maczka w Antwerpii